Motorola KRZR K3

Motorola KRZR K3

Motorola K3 to ulepszona wersja modelu K1. Czyli, w skrócie, bardzo modny i "multimedialny" telefon. Po przygodzie z modelem V3, który także był telefonem multimedialnym, byłem jednak trochę sceptycznie nastawiony do tego typu haseł rzucanych przez Motorolę. Z drugiej jednak strony, ostatnio ten amerykański producent trochę się poprawił...


5

Zawartość pudełka

Pudełko to nic specjalnego. Ot, ładowarka mini-USB, kabel mini-USB, zestaw słuchawkowy podłączany na mini-USB, karta pamięci TransFlash i ładny (tylko trochę damski) pokrowiec zabezpieczający telefon przed porysowaniem w kieszeni lub torebce. Plus instrukcje i ulotki. Słuchawki na Bluetooth Dodatkowo, razem z telefonem, otrzymałem zestaw słuchawkowy stereo (a wraz z nim kolejną ładowarkę mini-USB, łączący się z komórkami przez Bluetooth. Nie jestem tylko do końca pewien, czy każdy nabywca tego modelu dostanie taki zestaw, ale gadżet fajny.

6

Wygląd

Motorola K3 prezentuje się wspaniale. Metalowa (na zewnątrz nie znajdziemy za wiele plastiku), błyszcząca się obudowa wygląda bardzo ładnie, czerń i błyszczący się srebny kolor to bardzo dobre połączenie. Nic nie szpeci jego obudowy - żaden obiektyw aparatu, lampa błyskowa (której nie ma), nic. W środku też jest ładnie. Kolorystyka jest taka sama, a laserowo wycinana klawiatura to moim zdaniem niekwestionowany lider w kategorii "najładniejsze klawiatury w komórkach".

Jeśli chodzi o wygląd telefonów, inni producenci powinni się wzorować na Motoroli (że to robią to osobna kwestia).

4

Ergonomia

Telefon nie jest mały. Nie jest też przesadnie duży - ot, średnich rozmiarów. Trochę większy jest za to po rozłożeniu, ale nie przeszkadza to w wygodnym trzymaniu go. Motorola K3 nie jest też ciężka. Jedyny problem to klawiatura. Płaskie klawisze są całkiem wygodne, ale w tym modelu mają jedną, olbrzymią wadę - wokół przycisków kierunkowych jest stanowczo za mało przestrzeni. A klawisz dostępu do internetu to największa katastrofa - nie było dnia żebym go omyłkowo nie wcisnął chcąc wcisnąć strzałkę w dół. A że przycisk ten działa niezależnie od wykorzystywanej w danym momencie funkcji... dobrze że Play nie pobiera opłat za łączenie się ze stroną główną. Duży minus.

4

System (menu)

Każdy, kto choć korzystał z Motoroli V3 na pewno wie, jak złe jest tam menu. Intuicyjność: 0. Chociaż Motorola V3 to i tak całkiem nieźle zaprojektowany telefon - modele z czarno-białym wyświetlaczem wymagały półrocznego szkolenia.

Na szczęście od momentu w którym na rynku dostępne były monochromatyczne Motorole minęło sporo czasu i projektanci interfejsu byli w tym czasie kilka razy w Europie. W ten sposób przycisk "wstecz" znalazł się - jak Nokia, Siemens, Samsung, a czasem i Sony Ericsson przykazali - z prawej strony telefonu. Nie mogę się przyczepić do rozmieszczenia funkcji w menu, zwłaszcza jeżeli chodzi o ustawienia telefonu - choć nie potrafię się przyzwyczaić do takiego układu funkcji jak w Motoroli, jeszcze większy szok kulturowy przeżywam zamieniając kilka razy w miesiącu Samsunga na Nokię (i na odwrót). Muszę też pochwalić profile telefonu - podział profili ze względu na zachowanie telefonu po ich aktywacji to chyba najlepsze rozwiązanie jakie kiedykolwiek widziałem. "Na zewnątrz", "Spotkanie" i "Pager" nie dorastają do pięt "Wibracjom" albo "Wibracjom i dzwonkowi". Brawa dla Motoroli. Pochwalić też należy preinstalowane konfiguracje internetu dla czterech polskich operatorów - wystarczy znaleźć odpowiednią opcję w telefonie i już możemy wysyłać MMS-y i surfować po internecie. Nie można jednak wybaczyć braku raportów. Nie przy jakości usług sieci Play, z którą dość często są problemy.

4

Multimedia

Funkcje multimedialne w tym telefonie to naprawdę nic specjalnego. Mamy 2-megapikselowy aparat który robi dość przeciętne zdjęcia (do tego pionowe, zamiast poziomych - musimy je sobie potem obrócić w jakimś edytorze), odtwarzacz MP3 i AAC obsługujący okładki, odtwarzacz MP4 i to by było chyba na tyle. Oczywiście, o Javie nie wspominam bo to chyba podstawa.
To wszystko zmieścimy na 50 MB pamięci wewnętrznej lub na karcie pamięci o pojemności 1 GB, a maksymalnie 2GB. Zdjęcie zrobione aparatem w Motoroli K3 (słoneczny dzień, wszystkie możliwe tryby - automatyczne lub standardowe) Najbardziej wyróżnia się chyba odtwarzacz - korzystanie z niego jest wygodne, nawet przy zamkniętej klapce - co prawda nie ma tu specjalnych przycisków jak w Motoroli V6, ale regulacja głośności, zatrzymywanie czy zmiana utworu są możliwe dzięki dodatkowym przyciskom funkcyjnym. Podobne możliwości dają słuchawki na Bluetooth - korzystając z nich także możemy regulować głośność, zatrzymywać i zmieniać utwory. To całkiem wygodne rozwiązanie, chociaż ludzie dziwnie się patrzą na młodzieńców z wielkimi słuchawkami na uszach, którzy kręcą jakimiś pokrętłami przy nich. No i bezprzewodowe słuchawki łatwiej stracić niż najbardziej wylansowane słuchawki Bose.

5

Połączenia

Co prawda nie znajdziemy tu Wi-Fi, ale Motorola K3 nie jest przecież niezbędnikiem biznesmena lub przedstawiciela handlowego. Mamy za to Bluetooth, brak podczerwieni (jakoś specjalnie za nią nie tęsknię, do sterowania telewizorem nadal wystarcza mi pilot), GPRS, EDGE, UMTS (z wideorozmowami), a także - co najważniejsze - HSDPA. Wstyd się przyznać, ale w moim domu Motorola K3 była szybsza od mojego stacjonarnego komputera, na stałe podłączonego do internetu. To naprawdę duża zaleta tego telefonu (o ile lubimy korzystać z internetu w komórkach, oczywiście).

5

Bateria

Motorola K3 nie powala swoimi możliwościami, a więc bateria żyje całkiem znośnie. Przy moim normalnym użytkowaniu, które może zostać niedługo uznane przez producentów za użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem produktu, telefon wytrzymywał bez ładowania do dwóch dni. Bardzo ładny wynik.


4.7

Na koniec...

To bardzo ładny telefon. Połączy Cię szybko z internetem, zrobi niezłe zdjęcie i pozwoli na słuchanie muzyki, ale - przede wszystkim - będzie się świetnie prezentować. Telefon przyjazny strojom wieczorowym i bankietom.

Test przeprowadził: Marcin Sierant