Nokia 6600i slide
Nokia 6600i slide jest ulepszoną wersją modelu 6600 slide. Małego slidera, przeznaczonego dla osób które potrzebują w pierwszej kolejności telefonu, nie multimedialnej zabawki. Sprawdziliśmy czy małe jest piękne, a przy okazji użyteczne.
Zawartość zestawu
Wraz z Nokią 6600i slide, ulotkami i baterią o pojemności 1000 mAh otrzymamy:
- ładowarkę do małego gniazda Nokii,
- kabel micro USB <-> USB,
- zestaw słuchawkowy z mikrofonem i przyciskiem odbierania połączeń na micro USB,
- kartę pamięci o pojemności 1GB, wsadzoną w telefon.
Także karta pamięci jest problemem - umieszczono ją w klasyczny sposób. Pod baterią. Pięć lat temu zapomniałem o takim rozwiązaniu, a tu proszę - oszczędzanie miejsca odbywa się kosztem dostępu do karty.
Pierwsze wrażenie, wykonanie
Nokia 6600i slide należy do grona telefonów, które zaskoczyły mnie przy otwieraniu pudełka. Wiedziałem, że nie jest to olbrzym, ale nie sądziłem że jest to takie maleństwo - złożona ma 93 x 45 x 14 mm. Dlatego oddałem ten telefon Beacie, redaktor naczelnej Media2. Kobiecego telefonu powinna używać kobieta.
Beata uznała oczywiście, że jest to telefon biznesowy, nie kobiecy. Nie do końca się z tym zgadzam, ale muszę przyznać, że wygląda poważnie. Obudowa jest wykonana ze stali występującej w swoim naturalnym kolorze i z elementami plastiku - w kolorze stali. Ma to swoje wady - stal łatwo się rysuje, a do tego nie jest najlżejszym metalem. Wraz z baterią Nokia 6600i waży 110 g. Obiektywnie rzecz ujmując nie jest źle, ale patrząc przez pryzmat rozmiarów tego telefonu nie jest to najlepszy wynik.
Ze względu na ostatni człon nazwy tego telefonu istotną rzeczą jest mechanizm rozsuwania. Moim zdaniem jest bardzo dobry - chodzi płynnie i bezproblemowo, a jednocześnie wygląda na solidny.
Nokia E66 vs Nokia 6600i
Nie wspomniałem jeszcze o podobieństwie do modelu 6600 slide. Jest dość duże - oba modele mają praktycznie identyczne wymiary. 6600i jest jednak ładniejsza - mniej plastikowa, bardziej dostojna i poważna.
Nokia 6300 vs Nokia 6600i
Nokia 6300 vs Nokia 6600i
Aha - lepiej się pilnować i bez potrzeby nie otwierać klapki baterii - specjalny guzik jest tu dlatego, że baterię przytrzymuje wyłącznie ta klapka. Usunięcie jej może spowodować usunięcie baterii.
Sterowanie, ergonomia
Wyświetlacz tego telefonu to 2,2-calowa matryca TFT wyświetlająca 16 milionów kolorów. W standardowej rozdzielczości - 240 x 320 pikseli. Wyświetlacz jest dobrze podświetlony i czytelny.
Niestety gorzej jest ze sterowaniem. Przyciski funkcyjne to tragedia - może są ładniejsze niż w "zwykłej" 6600, ale są za to małe. I najlepiej wciska się je długim paznokciem. Podobnie małe są przyciski kierunkowe. I też, niestety, trzeba je mocno wciskać.
Z klawiaturą alfanumeryczną wcale nie jest lepiej. Także nie jest zbyt wielka. Ok, może zajmuje całą szerokość telefonu i klawisze przez to też są szerokie, ale są za to niskie i ciasno ułożone. Do tego sama klawiatura też jest niska i korzystanie z niej to korzystanie praktycznie z samego dołu telefonu. Nie wpływa to za dobrze na utrzymywanie aparatu w dłoni, a do tego jest po prostu niewygodne. Nie jestem jedyną osobą której to nie odpowiadało - Beatę także irytowała klawiatura. Zresztą, chyba wszystkie osoby które korzystały przynajmniej przez chwilę z tego telefonu przeklinały klawiaturę.
Kolejną wadą jest brak przycisków do regulacji głośności oraz do aparatu. Ten drugi jest może mniej ważny, ale dwa pierwsze to jednak niemalże przyciski podstawowe. Osobnego wyłącznika też nie ma. Na szczęście wciśnięcie i przytrzymanie "#" wycisza telefon.
Niełatwo jest też z dostępem do gniazda USB. Odsuwanie osłonki to droga przez mękę.
System
Nokia 6600i wykorzystuje Series 40 - mniej zaawansowaną platformę Nokii. Tak jak Nokia 6700 classic, chociaż tutaj mamy chyba do czynienia z wcześniejszą wersją tej platformy. Świadczą o tym chociażby starsze ikonki. Testowany telefon miał wgrany firmware w wersji 36.15, z 17 lipca 2009 roku. Piszę o tym dlatego, że telefon można aktualizować - przy wykorzystaniu komputera z Windows lub bezpośrednio z telefonu - z wykorzystaniem Bluetooth lub 3G.
S40 wygląda po staremu - nawet układ ikon w menu się nie zmienił. Z jednym wyjątkiem - zamiast Push to Talk mamy Nokia Maps. Jak zawsze menu możemy wyświetlać w postaci listy, tabeli, tabeli z etykietami oraz zakładki.
Nie zmienił się też tryb gotowości - możemy mieć albo pusty ekran, albo aktywny tryb gotowości.
W drugim przypadku na ekranie możemy umieścić kilka widgetów z treścią. Są to m. in. skróty, odtwarzacz muzyczny oraz radio, kalendarz, minutnik, notatnik (ekranowy) czy powiadomienia. Lista opcji do wyboru jest trochę dłuższa. Niestety, często jest to nieczytelne. A propos powiadomień - Series 40 domyślnie wyświetla powiadomienia szczegółowe - oprócz informacji o nowej wiadomości dowiemy się także o jej nadawcy oraz godzinie otrzymania.
Nieczytelne są też ikony statusu. Na górnym pasku znajdziemy zawsze po prawej stronie zegar, a po lewej rodzaj sieci do której jesteśmy podłączeni, zasięg, stan baterii oraz: aktywne połączenie, nieprzeczytane e-maile, nieprzeczytane SMS-y, ikonę synchronizacji skrzynki pocztowej, a w trybie gotowości jeszcze dodatkowo ikonę wyłączonych dźwięków telefonu oraz - jeśli się zmieści - nazwę profilu.
Tak jak w starszych telefonach, z czasów przed trzecią edycją S40 (takich jak np. Nokia 6230i), lewy klawisz funkcyjny prowadzi w trybie gotowości do menu "Idź do" - kolejnej, programowalnej, listy skrótów. Prawy przycisk możemy sami programować. Podobnie jak manipulator kierunkowy (co ogranicza używanie aktywnego trybu gotowości).
Series 40 to prosta platforma, więc jedyne aplikacje które możemy tu instalować są napisane w Javie. Także konfiguracja telefonu jest ograniczona - jasność ekranu jest automatyczna. Cóż, to telefon, nie smartphone. Do tego Nokia jest ekologiczna i myśli o oszczędzaniu środowiska za użytkownika.
Połączenia, książka adresowa
Wybieranie numeru polega na wpisaniu odpowiedniego ciągu cyfr na klawiaturze. I już - żadnego szybkiego wyszukiwania i tym podobnych ułatwień. Jest za to szybkie wybieranie. W czasie aktywnego połączenia możemy wyłączyć mikrofon, rozpocząć jego nagrywanie, zawiesić połączenie oraz zawiesić i rozpocząć nowe. Konferencji brak, ale są za to rozmowy wideo.
Książka adresowa też jest prosta. W pełni współpracuje z formatem vCard (łącznie ze zdjęciami kontaktów), pozwala tworzyć grupy i posiada funkcję szybkiego wyszukiwania. Standard i szczerze mówiąc nie wiem, co jeszcze można do tego wszystkiego dodać. Wpisów zmieścimy tu 1000.
Rejestr wyświetla z kolei nie tylko połączenia i liczniki danych, ale także listę odbiorców wiadomości oraz liczniki wiadomości.
Wiadomości
Nokia 6600i standardowo obsługuje wiadomości SMS, MMS oraz e-mail. Pojemność skrzynek jest ograniczona rozmiarami pamięci telefonu, ale 2000 odebranych wiadomości wejdzie bezproblemowo. Najwyżej telefon będzie trochę mniej wydajnie pracował.
Wysyłanie SMS-ów nie stanowi problemu, o ile przyzwyczaimy się do tej nieszczęsnej klawiatury. Przyjemna jest za to zmiana SMS-a w MMS-a - wystarczy klawiszem kierunkowym przenieść się na dół ekranu - do pola na który możemy wybrać rodzaj załącznika.
Uwielbiam też menu wyboru odbiorcy - w Series 40 jest to lista, na której znajdziemy takie pozycje jak: ulubiony odbiorca - definiowany przez nas, lista ostatnich odbiorców, lista ostatnich połączeń, lista kontaktów, grupy kontaktów oraz nowy numer. Możemy też wpisać nazwę kontaktu lub numer telefonu w polu odbiorcy przy wysyłaniu wiadomości.
System S40 umożliwia nam także wysłanie tzw. wiadomości flash - SMS-a, którego treść wyświetli się odbiorcy na głównym ekranie. Jeśli jesteśmy nadawcą takiej wiadomości, to może być fajna zabawa, ale dla odbiorcy już niekoniecznie.
Są jeszcze e-maile. Klient poczty nie miał problemów z konfiguracją Gmaila - podałem tylko adres oraz hasło i mogłem już pobierać pocztę. Automatycznie, z określoną częstotliwością, lub przy wykorzystaniu technologii push. Do tego obsługa załączników (z możliwością ograniczenia rozmiarów obrazków - np. do 1600 x 1200 pikseli) i wszystkich innych podstawowych funkcji e-maili.
Narzędzia: organizer, kalkulator, mapy i inne
Kalendarz w S40 pozwala nam zapisywać różnego rodzaju przypomnienia - o spotkaniach, połączeniach do wykonania, urodzinach i rocznicach, czy zadaniach do wykonania. Szczególnie ciekawa jest opcja urodzin - jeśli wpiszemy w czyimś profilu w książce adresowej datę urodzenia, kalendarz wyświetli nam w dniu jego urodzin informację o nich wraz z odpowiednim wiekiem. Miła i przyjemna funkcja.
Do tego mamy stoper i minutnik, notatnik pozwalający tworzyć pliki TXT, listę zadań do wykonania, dyktafon (sprawdzony w boju na jednej z konferencji prasowych), kalkulator oraz mapy.
Kalkulator to rzecz bardzo przydatna - mamy do wyboru 3 rodzaje. Kalkulator prosty z "szybkim" sterowaniem - odpowiedni kierunek to odpowiednie działanie, kalkulator kredytowy - gadżet do obliczania wysokości raty przy odpowiednim oprocentowaniu, itd. oraz kalkulator naukowy - zaawansowane narzędzie, które oprócz podstawowych funkcji obsługuje także potęgowanie, logarytmy, obliczy nam silnię liczby oraz poradzi sobie z podstawowymi funkcjami trygonometrycznymi (tak, wyświetla informacje w radianach).
Mamy też mapy, które w menu zastąpiły funkcję Push to Talk - nieco nieudany pomysł. Mapy to po prostu Nokia Maps. Wyświetli nam bez problemu obszar Polski, niestety bez trybu satelitarnego. W ramach rekompensaty na mapie zaznaczono całą masę ważnych punktów - szpitali, teatrów, muzeów, placówek oświatowych... Możemy też zapisywać własne punkty, wytyczać trasę i korzystać z GPS. Zewnętrznego GPS - potrzebny jest nadajnik podłączany przez Bluetooth.
Microsoft Office? PDF? Możemy zapomnieć.
Przeglądarka internetowa
Testując Nokię 6700 chwaliłem sobie nową przeglądarkę dostępną w telefonach Series 40. Niestety, w modelu 6600i jej nie uświadczymy - znalazła się tu przeglądarka starsza o generację. Obsługuje strony w HTML-u i XHTML-u, ale zachowuje się jak przeglądarka WAP. Nie ma tu kursora - punktami zaczepienia są kolejne odnośniki na wyświetlanej stronie internetowej.
Jedynym dodatkiem wyświetlanym obok tekstu są dodatki - żadnego JavaScript, o Adobe Flash nie wspominając. Odradzam też otwieranie większych stron - przeglądarka po prostu sobie nie poradzi i w najlepszym wypadku nie załaduje strony, a w najgorszym - zawiesi się.
Dobrze, że przynajmniej historia jest.
Obsługa multimediów
Wszystkie pliki przechowywane w pamięci tego telefonu lub na karcie znajdziemy w menu Galeria. Dla wielu rodzajów plików jest to jedyna forma odtwarzania. Na przykład dla zdjęć. Zdjęcia możemy edytować, dodając do nich tekst lub inne obrazki, a także przycinając. Pliki w galerii możemy wyświetlać w formie listy, listy szczegółowej oraz tabeli.
Inne interesujące nas pliki (zakładam, że motywy nie są tak ciekawe, by codziennie je zmieniać, więc mówimy tylko o muzyce i filmach) otworzymy w odtwarzaczu multimedialnym. Obsługuje on pliki MP3, AAC, WMA oraz MP4 i 3GP, pozwala na tworzenie playlist oraz sam tworzy niektóre (np. ostatnio odtwarzane, ostatnio dodane, itd.), obsługuje tagi ID3 łącznie z okładkami albumów i pozwala sortować utwory według nazwy, nazwy wykonawcy oraz nazwy albumu.
Dodatkowo mamy tu dwa motywy odtwarzacza - jeden jest ładniejszy, a drugi bardziej funkcjonalny.
Oglądanie filmu polega na tym, że okładkę i informacje o utworze zastępuje obraz. Filmy możemy też oglądać na pełnym ekranie, a jeśli nie zatrzymamy odtwarzania filmu zanim wciśniemy czerwoną słuchawkę, będziemy cały czas słyszeć jego ścieżkę dźwiękową. Tak, jakbyśmy słyszeli utwór muzyczny. Przy okazji, w trybie gotowości mamy widget odtwarzacza. Niestety z braku osobnych przycisków do regulacji głośności pozwala on jedynie na zmianę utworu oraz otwieranie odtwarzacza.
Podobnie jak odtwarzacz zachowuje się radio, które do działania wykorzystuje antenę - zestaw słuchawkowy. Radio stroi się automatycznie i obsługuje RDS.
Nie wiem po co, ale znajdziemy tu także korektor dźwięku. Jednak w związku z jakością zestawu słuchawkowego i brakiem alternatywy jest to raczej nieprzydatny gadżet. Jeśli się jednak uprzemy na odtwarzanie muzyki w tym telefonie, wszystko zmieścimy na karcie pamięci 1 GB.
Są też gry. Standardowo 4 proste i krótkie.
Aparat
Aparat w Nokii 6600i jest wyposażony w 5-megapikselową matrycę. Pod tym względem należy zatem do klasy średniej. Niestety, sposób obsługi tego aparatu nie odpowiada parametrom tego urządzenia.
Jak już wcześniej napisałem, nie ma tu dedykowanych przycisków do regulacji głośności czy aparatu. Wiąże się to z dwiema wadami. Po pierwsze - rolę spustu przejął środkowy przycisk. To nic nowego - w wielu telefonach mieliśmy do czynienia z takim rozwiązaniem, ale autofocus trochę utrudnia sprawę. Jego obecność oznacza, że wciśnięcie przycisku spowoduje ustawienie autofocusu, a dopiero puszczenie doprowadzi do wykonania zdjęcia.
Drugą wadą jest fakt, że domyślnie robimy zdjęcia w trybie pionowym. W większości telefonów w takiej sprawie zadziałałby akcelerometr i obrót telefonu do poziomu spowodowałby zmianę trybu. Niestety w tym przypadku tak nie jest. Trzeba ręcznie, za każdym razem, ustawiać "tryb krajobrazowy" lub obracać zdjęcia na komputerze. Co najlepsze, sam akcelerometr w tym telefonie jest.
Gdy już przebolejemy te dwie wady, okaże się że aparat w tym telefonie jest całkiem niezły. W warunkach normalnego oświetlenia zdjęcia wychodzą ładne, chociaż nierzadko mają szumy.
Aparat w tym telefonie dobrze radzi sobie także w nocy, a lampa błyskowa nie zawsze jest potrzebna - czasem wystarczy włączyć tryb nocny. Zdjęcia z lampą z prawej.
Autofocus także nieźle działa, chociaż trochę się go obawiałem - podgląd zdjęcia na telefonie wskazywał na to, że jest ono kompletnie rozmazane, ale jak widać nie jest tak źle.
Połączenia
Jeśli chodzi o rodzaje połączeń, Nokia 6600i stoi na dość wysokim poziomie, ale nie na najwyższym. Mamy tu GPRS, EDGE oraz UMTS. Nie ma za to HSDPA/HSUPA. Internet jest więc ograniczony do 384 kbps. Nie jest to zbyt dużym problemem, w końcu przeglądarka internetowa i tak nie pozwala na więcej.
Wi-Fi też nie ma, podobnie GPS, ale jest Bluetooth 2.0, który możemy wykorzystać na przykład do transferu danych z tego telefonu do innego modelu Nokii. Lub w drugą stronę.
Są jeszcze połączenia przewodowe - na przykład karta pamięci micro SD - w zestawie o pojemności 1 GB, a obsłuży do 16 GB. Niestety, instalacja lub usuwanie karty wymagają wyjęcia baterii. Jest jeszcze gniazdo micro USB, w standardzie USB 2.0. Po podłączeniu do innego urządzenia USB telefon może pracować w 3 trybach. PC Suite - do współpracy z aplikacjami Nokia PC Suite (czy teraz Nokia OVI Suite), Nokia Updater, Nokia Map Loader czy Nokia Multimedia Transfer pod MacOS X. Niestety, współpracy z iSync nie ma, chyba że sami napiszemy stosowny plug-in (nie jest to skomplikowane), lub poszukamy w internecie. Niestety znaleziony plug-in prawdopodobnie będzie płatny.
Jeśli nie posiadamy zainstalowanego programu Nokia PC Suite, wystarczy podłączyć ten telefon w trybie "Magazyn danych". Windows wykryje go jako dysk instalacyjny, a oprócz tego umożliwi nam dostęp do innych plików przechowywanych na karcie pamięci. To drugie jest zresztą możliwe także pod MacOS X czy innymi systemami obsługującymi partycje FAT.
Trzeci tryb USB służy do przesyłania plików zabezpieczonych przez DRM oraz do bezpośredniego drukowania zdjęć.
Bateria
Nokia 6600i jest wyposażona w litowo-jonową baterię (BL-4U) o pojemności 1000 mAh. Ten sam model baterii znajdziemy na przykład w Nokii 5530 XpressMusic. W przypadku tego telefonu bateria radzi sobie całkiem nieźle. Beata ładowała ten telefon co 4-5 dni przy normalnym użytkowaniu, mi działał ponad 2 doby bez przerwy. Nie wiem co dalej, bo nie mogłem kontynuować testu baterii, ale podejrzewam, że osiągnąłbym podobny rezultat.
Na koniec...
Nokia 6600i slide to dobry telefon. Jest mały i bezproblemowo zmieści się w kieszeni czy małej damskiej torebce. Przy okazji jest też dobrym telefonem do rozmawiania, trochę gorszym do pisania, a do przeglądania internetu się nie nadaje. Dwa pierwsze punkty są tu jednak najważniejsze i jeśli szukacie jakiegoś maleństwa do rozmawiania - polecam ten model.
Test przeprowadził: Marcin Sierant




